Wspaniała koniunktura do wojny z Moskwą

Mówiąc krótko - przemarsz koalicji tatarsko-kozackiej był dla każdej krainy niewyobrażalną tragedią. Zresztą nie można też odmawiać ludziom tym zdolności bojowych - mimo, że nie byli tak wspaniale wyszkoleni jak chociażby żołdacy polscy czy litewscy, to jednak bić się potrafili. W związku z tym żadne państwo które z nimi sąsiadowało nie chciało wojny. Sam sułtan obawiał się tych ludzi, dlatego w roku 1650 właśnie, w październiku, wziął Chmielnickiego w poddaństwo, dał mu wiele ziem i tytułów. Chciał po prostu utrzymać jego wojska - a tym samym i wojska Islama Gireja - z dala od swojego państwa. Kozacy i Tatarzy musieli wojować, to był jedyny cel ich egzystencji. Skoro państwo sułtana odpadało, pozostały jeszcze dwa potencjalne cele - Moskwa i Rzeczpospolita. Dotąd Kozacy walczyli z tą drugą, jednak niewiele stało na przeszkodzie, by zmienić front. Ba!, rzec można, że raczej więcej było powodów ku temu, by zająć się ścinaniem głów Rusinów. Między innymi dlatego, że Islam III Girej był dość mocno niechętny do walki z Rzeczpospolitą, o wiele bardziej wolałby sprawować kęsim - czyli masowe ścinanie głów - w państwie carów. Sułtan zresztą też wolałby skierować ową koalicję na Moskwę, która była jego naturalnym i odwiecznym wrogiem.

 
reprodukcje - odchudzanie - organizacja imprez integracyjnych - projekty domów jednorodzinnych - profile elewacyjne - Program Operacyjny Innowacyjna - sprzątanie - apartamenty w Świnoujściu - Ładne zdjecia - Londyn - cukrzyca - effaclar - meble kuchenne Warszawa - Najlepsze randki w Polsce - darmowa bramka sms