Wielki błąd Rzeczypospolitej
To oznaczało, że Rzeczpospolita nie wysyłając zbyt wielu wojsk, a tym samym nie obciążając zanadto skarbu, może oddalić na pewien czas od siebie widmo w zasadzie stuprocentowo pewnej wojny z Kozakami i Tatarami. Jednak nie zrobiła tego. Zdecydowała się zachować z Moskwą pokój, co już w 1651 roku zaowocowało bardzo krwawymi i wyniszczającymi ziemie Rzeczypospolitej wojnami z Kozakami. A przecież zamiast wojować na własnej ziemi można było wysłać armię na ziemię Moskwy! Zarówno Kozacy jak i Tatarzy byli do tego chętni; Islam III Girej obiecał nawet, że interesują go jedynie (z ziem) Kazań i Astrachań, a wszystkie inne tereny od razu oddaje Rzeczypospolitej i nie rości sobie do nich żadnych praw. Koniunktura była po prostu niesamowita! Jednak - nie wykorzystano tego. Jan Kazimierz i magnateria nie potrafili podjąć tej decyzji, zlekceważyli koalicję tatarsko-kozacką. Może jednak przypuszczali, że do wojny z nią nie dojdzie? Jeżeli tak, to wykazali gigantyczną naiwność, już następny rok pokazał jak bardzo się mylili. Co prawda Beresteczko i Biała Cerkiew były tryufmami Rzeczypospolitej, ale jednak tryumfami drogo okupionymi. Podobne zwycięstwa - ale dające dalece większe korzyści polityczne - można było odnieść wojując z Moskwą. Nie uczyniono tego, co na zawsze zaprzepaściło szansę ugody polsko-ukraińskiej.